Trzy Korony i Sokolica, czyli pienińskie klasyki w jeden dzień

Published by aga i mariusz on

Najwyższy szczyt Pienin (Wysoka) za nami, pora zatem na pienińskie „must see”, czyli Trzy Korony i Sokolicę. Spokojnie można je obejść w jeden dzień, nawet z dziećmi i bez zbytniego pośpiechu.

Poranny widok na Krościenko z żółto-zielonego szlaku.

Ruszamy z samego rana z Krościenka nad Dunajcem – na szlaku jesteśmy o 8:20 (za kilka dni będą chcieli mnie zabić za poranne pobudki, ale póki co nikt nie marudzi) 😉

Budzimy się panowie!

Trasę ułożyliśmy w taki sposób, aby praktycznie wykluczyć wracanie po własnych śladach (powtórzyć trzeba jedynie 600-metrowy odcinek od Bańków Gronik do Polany Wyrobek – mapka na końcu wpisu).

Trzymamy się na razie żółtego.

Na początek Trzy Korony

Z Krościenka ruszamy żółto-zielonym szlakiem, który prowadzi nas do Bańków Gronik. To właśnie o tej okolicy pisał tak w 1939 r. Tadeusz Milicki:


„Otwierają się przed nami czarodziejskie polany pełne różnobarwnego kwiecia. (…) porozrzucane są po nich kępy jasnych buków, ciemnych smreków, niebieskich jodeł i srebrnych brzóz.”

Przez lata nie zmieniło się nic – żółty szlak, którym wędrujemy do Przełęczy Szopka to przede wszystkim łąki i las. Łąki kolorowe od przeróżnych rodzajów kwiatów i ziół, zniewalające mieszkanką zapachów i rozbrzmiewające koncertem świerszczy. Dobra, much też 😉

Po 3,5 km odcinku docieramy do Przełęczy Szopka, której alternatywna nazwa to Chwała Bogu. Nazwa pochodzi podobno od okrzyku ulgi zmęczonych turystów 😉

Od tego miejsca zaczyna się coraz więcej ludzi na szlaku.

Przy dobrej pogodzie rozciąga się stąd piękna panorama Tatr. Mamy szczęście – chmury niczego nam dzisiaj nie zasłaniają 🙂

Najwyższy od lewej to Kieżmarski Szczyt, obok Łomnica, dalej mamy Durny Szczyt, Mały Durny Szczyt, Baranią Przełęcz, Baranie Rogi, pośrodku wystają Lodowa Kopa i Lodowy Szczyt, z tyłu Gerlach, a z prawej wybijają się Płaczliwa Skała i Hawrań.
Podejście niebieskim szlakiem w stronę Trzech Koron.

Od Przełęczy Szopka wchodzimy na niebieski szlak prowadzący prosto na Trzy Korony, którą tak naprawdę tworzy aż pięć turni. Najwyższą z nich jest Okrąglica (983 m n.p.m.) – prowadzą na nią metalowe schody zwieńczone platformą widokową.

Obowiązuje ruch lewostronny – lewą wchodzimy i lewą schodzimy 😉

Wstęp jest płatny – przed samym wejściem na schody znajduje się budka, gdzie należy uiścić opłatę: 5 zł/normalny i 2,5 zł/ulgowy. Paragon koniecznie zachowajcie, bo uprawnia do bezpłatnego wejścia na Sokolicę tego samego dnia.

Z góry rozciąga się przepiękna panorama na dolinę Dunajca, Tatry, Beskid Sądecki i Gorce.

Po szybkiej serii zdjęć, robimy miejsce dla kolejnych turystów, bo na platformie nie ma zbyt wiele przestrzeni. Jeszcze tylko Karkonosze z widokiem na Dunajec, Tatry i nadlatującego owada 😉

Z Trzech Koron idziemy dalej 2 kilometry niebieskim szlakiem, przechodzącym obok Pienińskiego Zamku. Niestety z powodu bardzo złego stanu technicznego jest zamknięty do odwołania.

Ten krótki odcinek jest bardzo urozmaicony – schodki, jary i ścieżki wśród łąk. Właśnie tym niebieskim szlakiem dochodzimy do Polany Wyrobek, skąd powtarzamy 0,6 km odcinek do Bańków Gronik. Później już żadnych powtórek nie ma 😉

Na szlaku co chwilę mamy różnego rodzaju schody – drewniane…
…i kamienne.

Kierunek na Sokolicę

Od Bańków Gronik odbijamy w prawo, wciąż trzymając się niebieskiego szlaku – przez Czertezik i Przełęcz Sosnów dojdziemy nim do samej Sokolicy.

Od Czertezika zaczyna się coraz więcej kamieni, kamiennych schodów, konarów, barierek i wyślizganych skał. Chłopaki dzielnie dają radę.

Na razie Ignasiek wędruje sam.
Podejścia i zejścia – kamienno-korzenne 😉
Uparta bestia nie chce wcale do nosidła…
Barierki przydają się przy wyślizganych skałach.

Zaraz za Przełęczą Sosnów znajduje się kolejna budka poboru opłat. Korzystamy z paragonów za Trzy Korony i nie płacimy ponownie 🙂

Samo wejście na Sokolicę w lipcowy poniedziałek to mały slalom między turystami. Trzeba uważać na skały i na innych ludzi (bilans strat – stłuczony piszczel Tymka). Po kilku minutach jesteśmy na górze i możemy napawać się pienińskimi widokami.

Już na Sokolicy.
Słynna sosna uszkodzona przez śmigłowiec podczas akcji ratowniczej.
Na pierwszym planie od lewej: Bystrzyk (704 m), poniżej Wylizana (571 m), Sama Jedna (535 m), Przedni Wierch (552 m), a z tyłu po lewej Małe Pieniny z Wysoką (1050 m) na ostatnim planie.
No i my 🙂 Ignasiek spacyfikowany w nosidle, Tymek ze świeżo zbitym piszczelem.

Z Sokolicy schodzimy niebieskim szlakiem prosto nad brzeg Dunajca. Stamtąd przeprawiamy się łodzią na drugą stronę. Koszt przeprawy to 3 zł/dorosły i 1,5 zł/dziecko do 10 lat.

W oczekiwaniu na przeprawę oglądamy flisaków 🙂

Po drugiej stronie czeka nas jeszcze spacerek do Schroniska PTTK Orlica (obiad!!!) i do Szczawnicy na przystanek busa. Musimy przecież wrócić do Krościenka 🙂 Busiki kursują co chwilę – dojazd ze Szczawnicy to 5 zł/dorosły i 2,5 zł/dziecko.

I już 🙂 Na dzisiaj koniec wędrówek, pora na zasłużony odpoczynek w Krościenku. Jutro czeka nas kolejna wyprawa 🙂

Informacje praktyczne:

  1. Długość trasy 12,5 km, czas przejścia według mapy 4:42 godz., nasz czas 7,5 godz.
  2. Data wycieczki 29.07.2019.
  3. Suma podejść 926 m, suma zejść 911 m.
  4. Wstęp na Sokolicę i Trzy Korony jest płatny – 5 zł/normalny, 2,5 zł/ulgowy. Posiadacze Karty Dużej Rodziny mają ulgę w bilecie normalnym. Nie ma możliwości płacenia kartą.
  5. Jeśli wchodzimy na oba szczyty jednego dnia, płacimy tylko raz.
  6. Trasa, którą szliśmy, obejmuje przeprawę łodzią przez Dunajec – 3 zł/dorosły, 1,5 zł/dziecko do 10 lat. Od 1.07 do 31.08 kursy są w godzinach 8.00-20.00, we wrześniu od 8.00-18.00, w październiku 8.00-17.00. Potem przerwa i dopiero od 15.04 do 30.06 od godz. 8.00-19.00. Płatność tylko gotówką.

0 Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *